"CZŁOWIEK POTRZEBUJE PASJI, KTÓRA WYPEŁNI CZĘŚĆ JEGO ŻYCIA I KTÓRĄ PODZIELI SIĘ Z INNYMI"
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 września 2019

287. Kartki parawanowe w roli głównej.

Witam serdecznie.

I mamy jesień...
Mocny wiatr postrącał kasztany
z olbrzymiego kasztanowca,
który rozrósł się przed moimi oknami.
Ku uciesze maluchów, które biegały we wszystkie strony
 i wypełniały nimi wszystkie możliwe kieszenie.
Obserwowałam radość tych dzieci, z okna, od samego rana.
Sama też znalazłam
  kilka kasztanów wracając z porannych zakupów.
No jakże nie podnieść ich skoro upadają wprost pod stopy.
Jesień...


W ubiegłym tygodniu,
na chwilę pojawiła się u mnie wena.
Zrobiłam kilka kartek
do blogowych zabaw, w których biorę udział.
Zapraszam do obejrzenia ich.

Kartki dla Anny 
( dziś ostatni dzień wrześniowego wyzwania, zdążyłam!)









Kartki 
 z udziałem paseczków
 i dominacją koloru czerwonego, zielonego i białego.
Wykorzystałam świąteczne papiery z Galerii Papieru
z małym dodatkiem innych kolekcji.

JesieÅ„ i zima z paletÄ… kolorów 

Kartki - wrzesień

Obie dla Ani.



Druga kartka, świąteczna oczywiście, wędruje do Uli
na wrześniowe wyzwanie.
IV edycja
Wrzesień 2019

Renia
https://reanja1.blogspot.com/p/hand-made-swietuje-2018-rok.html
poprosiła by zrobić pracę, która kojarzy się z babim latem.



Znalazłam ten papier (nie miał bocznego paska, nie wiem z jakiej kolekcji pochodzi).
Kupiłam go bardzo dawno i tak sobie czekał na pocięcie.


Białe poplątane napisy 
od razu skojarzyły mi się z nitkami babiego lata.
Powstała z niego taka oto kartka.




Żółte jesienne kwiaty ozdabiają kompozycję.

Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się 
czemu tak długo, cały miesiąc mnie tu nie było.
Poniższe fotografie niech będą 
odpowiedzią na to pytanie.














Różne miejsca w tym samym kraju.
Może ktoś poznaje?

Pozdrawiam serdecznie.
Jutro znów wyjeżdżam na kilka dni.
Wybaczcie, że mało zaglądam do Was i nie komentuję.
Częściej będę tu obecna od połowy października.

Zofiko

sobota, 2 września 2017

Wakacyjne podróże te małe i te duże cz.II

Berlin. 
Rodzinny weekendowy wyjazd. 
Nie sposób w ciągu 3 dni zobaczyć wszystko
w tak dużym i ciekawym mieście.
A jeszcze trudniej zilustrować pobyt w kilku fotografiach.
Wybrałam więc to, co najbardziej mnie zaciekawiło.

Drogę w obie strony pokonaliśmy szybko i wygodnie samolotem.

Widok z samolotu niedługo przed lądowaniem w Berlinie.


Na lotnisku.

Spacer po mieście.
Kontrasty.  Stare i nowe.




Katedra i odpoczywający ludzie na trawnikach.


Wszechobecne place budowy i dźwigi.


Symbolem miasta jest miś. 
W wielu miejscach spotykałam takie misie reklamowe.




W tym kościele zauroczyły mnie stare drewniane rzeźby aniołów. 
Kościół jest dekonsekrowany. Nie odbywają się żadne nabożeństwa. 
Służy jako muzeum i sala koncertowa. (Museum Nikolaikirche).
Tu miałam okazję wysłuchać koncertu organowego.






Współczesny kościół protestancki z 22 tysiącami witrażyków
 i przepiękną tombakową figurą Chrystusa.



Przed budynkiem ratusza.


Brama Brandenburska.


Fragment Muru Berlińskiego
 i ślad, jak był wybudowany.




Przy okazji polecam przeczytanie książki "Lata rozłąki"
opowiadajacej losy rodziny podzielonej przez mur.

Katolicki kościól Dominikanów.
W każdą niedzielę odbywa się msza św. w j. polskim.


W wielu miejscach na chodnikach spotykałam takie 
płytki - pomniki.


Muzea.

Muzeum Natury. Tysiące zgromadzonych eksponatów.






Poniżej cykada, mucha i komar w powiększeniu.




Pergamonmuseum i Neues Museum.




Tu zauroczyła mnie babilońska Brama Ishtar.


Prawdziwe cudeńko w Neues Museum to małe popiersie Nefretete.
Widok zapiera dech.
Niestety był zakaz i nie mogłam zrobić zdjęcia.

A w Narodowym Muzeum Sztuki
podziwiałam dzieła najznakomitszych europejskich malarzy.


W Muzeum Szpiegostwa gablota ze strojami
do serii filmów o Bondzie.


 Ogródki piwne nad Sprewą.


Kopuła w nowoczesnym centrum handlowo-restauracyjnym.



Bardzo dziękuję za odwiedziny
 i komentarze pod poprzednim wpisem.

Już już niedługo będą tylko kartki, kartki, kartki.

Pozdrawiam.
Zofiko