"CZŁOWIEK POTRZEBUJE PASJI, KTÓRA WYPEŁNI CZĘŚĆ JEGO ŻYCIA I KTÓRĄ PODZIELI SIĘ Z INNYMI"
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą album. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą album. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2020

324. Zakładka i album.

Witam serdecznie.

Dzisiaj będzie expresowo.

Pokazuję to, co obiecałam w poprzednim wpisie.

Najpierw zakładka do zabawy u Ewy
Zakładka jest dwustronna, z cytatem z "Małego Księcia".






Mediowałam, stemplowałam, naklejałam, chlapałam
 i wyszło takie coś. 
Wykończyłam wstążeczkami i sznureczkiem, na który nawlekłam złote serduszka. 
Pasowały mi do złotej grafiki książki.

I album
 z jednej kartki papieru A3.
Zainspirowałam się filmikiem na youtube

Na zdjęciach kolejne etapy otwierania albumu.










Papiery to "Always and ever" Altair Art i "Bird song" Mitnay.

Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Pojawię się w przyszłym tygodniu.
Od jutra będę poza domem ale w bardzo bezpiecznym miejscu. 

Zofiko

PS. Jak odszukam link do filmiku z albumem uzupełnię wpis.





poniedziałek, 22 lipca 2019

283. Albumy, albumy, albumy....

Witam serdecznie.
Jak ten czas biegnie. 
Lipiec niedługo skończy się.
Dzień skraca się, 
 jest już o 44 minuty krótszy od najdłuższego dnia,
ale lato dalej trwa i jest pięknie.
Wczoraj u nas dość mocno popadał deszcz. Wszystko ożyło.

Dziś trochę o moich albumach.
Nie zrobiłam ich wiele ale coraz bardziej wciąga mnie taka praca.
Podziwiam albumy zrobione przez Was 
a i w zasobach internetu jest tyle pięknych inspiracji.
Podziwiam i ciągle oglądam albumy,
które otrzymałam od Małgosi X,
(zajrzyjcie do Małgosi koniecznie, jakie tam cudeńka znajdziecie!)
a ostatnio przywędrował do mnie album od Ewy
w podziękowaniu za zrobioną kartę do Dziennika Emerytki
Oto on,
 pięknie ozdobiony wykrojnikowymi koronkami
i bardzo radosny w kolorystyce.
Najbardziej zachwyciłam się zawartością kieszonki na ostatniej stronie.
Było w niej kilka kopert włożonych "koperta w kopertę"
(jaka radość przy otwieraniu!!!!)
a po otwarciu ostatniej ukazał się mały bilecik i kilka słów od Ewy.
Ewciu, bardzo dziękuję za ten album.






I do Ewy zajrzyjcie koniecznie, by zobaczyć Jej niepowtarzalne prace. 
A jaki ma piękny ogród!
 Jak w bajce.


Pierwszy mój album powstał 
 dwa lata temu
potem był drugi taki sam jak ten pierwszy,
 następny, malutki na okazję 18 urodzin 
z kieszonkami na cytaty



i obecne, zrobione kilka dni temu.

Album świąteczny zrobiony na wyzwanie 

Ma wymiary 15 cm x 16,5 cm.
Bazę zrobiłam sama z czarnego kartonu 250 gr 
na podstawie kursu wyszukanego na youtube
(jak dotrę ponownie uzupełnię źródło).
Wykorzystałam papiery Studia 75 'Splash it" 
oraz Mintay by Karola Witczak "Christmas story".
Pomieści 40 zdjęć o wymiarach 9 cm x 13 cm.








Czarne pola to harmonijkowo składane kartoniki
 do dalszego ozdobienia i naklejenia zdjęć.
Na dole strony lub z boku przykleiłam wąską kieszonkę
w której umieściłam luźne elementy,
które i dekorują  i podtrzymują harmonijkę
by samoistnie nie rozkładała się przy przeglądaniu. 

 

 Na kilku stronach umieściłam również klapki zawiązywane sznureczkiem 
do podtrzymywania harmonijki.



Na okładkach umieściłam kieszonki na koperty lub tagi.
  

 Widok albumu z góry 


 i z boku


oraz rozkładana harmonijka.

Mój album ma dokumentować przygotowania świąteczne 
od 21 grudnia
i świętowanie Bożego Narodzenia.
Na końcu karty dokumentujące pożegnanie starego
 i powitanie nowego roku.
Zastosowałam tu neutralny według mnie papier, 
którym okleiłam karty i ruchome elementy ozdobne,
 które można układać wg upodobania.

I drugi album
 dla wielokrotnie wspominanej przeze mnie 
koleżanki z dzieciństwa,
mieszkającej w UK.
W tym roku znów mnie odwiedziła.
Powstał jako upominek dla Niej  i pamiątka 
z jednodniowej, wspólnej pielgrzymki do Częstochowy.

Bardzo prosty i oszczędny w ozdoby.
Wymiary: 16 cm x 20 cm.
Papiery a różne, również wizytówkowe.


 Na okładce wykorzystałam zakupioną widokówkę.


Zawiera 3 karty, na których umieściłam harmonijkowo złożone 
kartoniki do przyklejenie zdjęć, 
na okładkach zrobiłam kieszonki .
Zmieściły się 23 zdjęcia.


 Białą bazę skleiłam sama 
na podstawie kursu wyszukanego na you tube.



Aby harmonijki nie rozkładały się bez potrzeby przy przeglądaniu,
zrobiłam spinacze z kartonu
ozdobione kwiatuszkiem, które można wsuwać pod harmonijkę
 (złożone są z 2 warstw sklejonych tylko na jednym brzegu).
Na spinaczu jest miejsce do umieszczenia podpisu. 
Zdjęcia przyklejałam na dodatkowym kartoniku 
przyozdobionym falbanką z dziurkacza brzegowego.

Ponieważ album jest uzupełniony zdjęciami, nie pokazuję szczegółowo. 
Wszystkie opisy i dodatkowe informacje, uzupełnienia
 zrobi właścicielka według uznania.

Tworzenie albumu to bardzo przyjemna praca. 
Sprawdziły się słowa Małgosi X,
która kiedyś powiedziała mi 
"Zobaczysz jaka to przyjemność i jak to wciąga".

Dziękuję za dotrwanie do końca mojego wpisu.
Dziękuję za liczne odwiedziny 
i tyle miłych słów w komentarzach pod poprzednim wpisem. 

Pozdrawiam serdecznie i letnio wszystkich, którzy mnie tu odwiedzą.

Zapraszam ponownie.
Będzie coś o moich xxxxxx robótkach.

Zofiko


.

sobota, 19 maja 2018

254. Dziękuję!!!

Witam serdecznie wszystkich.

Maj,
pachnący konwaliami, 
niezapominajkami,
 trawą po wiosennym ciepłym deszczu...
ciepło, prawie środek lata.
I dokładnie w połowie miesiąca moje imieniny.
Co roku, dla mnie, to bardzo radosny dzień.
Od rana pukanie do drzwi, odwiedziny, kwiaty, życzenia,
telefony, SMS-y, e-maile,
listonosz.

Jako pierwsze w tym roku przyleciały do mnie życzenia od Ani.
Piękna kartka  i urocze, z sercem, specjalnie dla mnie zrobione
 szydełkowe serwetki.
Na dodatek dwa urocze wykrojniki.


Potem przyleciały życzenia od Ewy
 i cudna karteczka z haftowanymi konwaliami.
Uwielbiam ich zapach.



Kolejne pukanie listonosza to przesyłka od Basi
życzenia, piękny czekoladownik, 
dodatki.
Ileż tu tego! I dla oczu i dla ciała.




I dokładnie w sam dzień imienin 
wielka i niezwykła paczka od Małgosi.
Spodziewałam się jej,
 bo Małgosia uprzedziła mnie wcześniej, że paczkę nadała 
a ja też wiedziałam co nieco o jej zawartości.
Siedziałam z nosem przy szybie i wypatrywałam kuriera.
Zauważyłam, jest.. idzie ...puka...
A potem nastąpiło powolne otwieranie.

Z drżącymi rękami.


Najpierw kartka z życzeniami



potem coś słodkiego zapakowane w srebrną folię,


przydasie...


i na końcu...
cudownej urody,
 niezwykły, zadziwiający, zapierający dech w piersiach
lawendowy album.

Oto on:

By 







Cudne zakładki, kieszonki, zakamarki, tajemnicze miejsca,
pięknie przyozdobione karty.
Wszystko równiutko przycięte i przyklejone 
i wielkie SERCE Małgosi
włożone w jego zrobienie.

Słyszę to sapanie, oddychanie...
może wilgotne czoło,
pośpiech by zdążyć, i zmęczenie, 
bo praca przeciągnęła się do późnych godzin nocnych...

Ten album to nie tylko upominek imieninowy
 ale również wygrane candy rocznicowe u Małgosi.

Za miesiąc będę w Toskanii i okolicach. 
Po powrocie z radością wypełnię go pamiątkami z podróży.
Toskania ze stolicą Florencją jest piękna. 
Pachnie lawendą (po Prowansji uprawia się tu najwięcej tej rośliny),
oliwkami, winoroślą, winem, rozmarynem , bazylia ,
potrawami włoskimi....
bogata w niezapomniane widoki 
i pełna zabytków, niezwykłych miejsc,
śladów po żyjących tu wcześniej ludziach.
Chcę zobaczyć "na żywo", 
nie tylko w przewodniku turystycznym.

Aniu, Basiu, Ewo, Małgosiu, 
nie umiem słowami opisać radości z tego,
 że posiadam takie piękne upominki od Was.



Zosia /Zofiko