Witam serdecznie i ciepło
w niedzielny wietrzny i deszczowy wieczór.
Dzisiaj przychodzę z dwoma pracami,
które robiłam pierwszy raz.
Praca pierwsza: album.
Nigdy do tej pory nie zrobiłam żadnego albumu.
Ale któregoś dnia u Małgosi X
http://papierowy-jarmark.blogspot.com/2017/10/albumik-pudekowy.html
http://papierowy-jarmark.blogspot.com/2017/10/albumik-pudekowy.html
zobaczyłam album pudełkowy i od razu wiedziałam,
że zrobię podobny.
Skonstruowałam bazę, pocięłam papiery ze Studia 75 "Splash it",
kleiłam to wszystko przez 3 przedpołudnia.
Taki mi wyszedł.
Myślę, że jak na pierwszy raz to nawet niezły.

Ozdobiłam skromnie a do kieszonek włożyłam
małe zakładeczki (zakupione)
z pięknymi mottami o przyjaźni.
Praca druga: kartka przestrzenna.
Kurs do zrobienia takiej właśnie kartki znalazłam TU.
Poniżej pokazuję etapy, jak powstawała ona u mnie.
I tu też w roli głównej papiery ze Studia 75.
Ostatnie dwa zdjęcia zrobiłam
podświetlając kartkę z góry lampką nocną,
by ukazać efekt głębi i przestrzeni.
Bardzo cieszę się, że ten komplet mogłam wręczyć osobiście
z najlepszymi życzeniami
Uli,
http://kulskowo.blogspot.com/
podczas spotkania przy kawie i serniczku.
Wczoraj dokończyłam jeszcze jeden, prawie identyczny album,
który powędrował już do Małgosi,
mojej przyjaciółki z dzieciństwa, która mieszka w UK,
a przyjechała do Polski na kilka dni.
Niewiele się różnił od tego pokazywanego, więc nie robiłam zdjęć.
Przygotowałam jeszcze 2 bazy. Więc przynajmniej jeszcze 2 albumy powstaną.
Małgosiu X, dziękuję za inspirację i twórczą mobilizację.
Pozdrawiam wszystkich tu zglądających bardzo serdecznie.
Dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze.
Zofiko
PS.W oczekiwaniu na listopadowe wyzwania dziergam śnieżynki.
Myślę, że jak na pierwszy raz to nawet niezły.
małe zakładeczki (zakupione)
z pięknymi mottami o przyjaźni.
Praca druga: kartka przestrzenna.
Kurs do zrobienia takiej właśnie kartki znalazłam TU.
Poniżej pokazuję etapy, jak powstawała ona u mnie.
I tu też w roli głównej papiery ze Studia 75.
Ostatnie dwa zdjęcia zrobiłam
podświetlając kartkę z góry lampką nocną,
by ukazać efekt głębi i przestrzeni.
Bardzo cieszę się, że ten komplet mogłam wręczyć osobiście
z najlepszymi życzeniami
Uli,
http://kulskowo.blogspot.com/
podczas spotkania przy kawie i serniczku.
Wczoraj dokończyłam jeszcze jeden, prawie identyczny album,
który powędrował już do Małgosi,
mojej przyjaciółki z dzieciństwa, która mieszka w UK,
a przyjechała do Polski na kilka dni.
Niewiele się różnił od tego pokazywanego, więc nie robiłam zdjęć.
Przygotowałam jeszcze 2 bazy. Więc przynajmniej jeszcze 2 albumy powstaną.
Małgosiu X, dziękuję za inspirację i twórczą mobilizację.
Pozdrawiam wszystkich tu zglądających bardzo serdecznie.
Dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze.
Zofiko
PS.W oczekiwaniu na listopadowe wyzwania dziergam śnieżynki.






